Kostomłoty. Jedyne na świecie


Kostomłoty są jedyne na świecie, położone na jego krańcu, prawdopodobnie najlepszym krańcu. Bociany przychodzą tam główną drogą na piechotę, kiedy są zmęczone lataniem, łoś i stado saren na środku ulicy, to widok równie zwyczajny, jak samochód, a roślinność jest tak egzotyczna, że ostatnio w przydrożnym rowie zrywałam najprawdziwsze jagody goji. I to wcale nie są największe kostomłockie osobliwości. Najbardziej niesamowita jest jedyna na świecie parafia neounicka.

 

Parafia p.w. św. Nikity ostała się po II Wojnie Światowej, jako jedyna grekokatolicka parafia obrządku bizantyńsko-słowiańskiego czyli taka katolicka parafia, w której wschodnia Liturgia odprawiana jest w języku starocerkiewnosłowiańskim. Wspólnota liczy sobie niewiele ponad sto osób, ale maleńką cerkiewkę odwiedzają codziennie dziesiątki pielgrzymów, którzy poza duchowym ubogaceniem i zapoznaniem się z historią podlaskich unitów, mogą cieszyć oko perełkami sakralnej architektury dawnej i współczesnej.

Z dumą i wielką radością mogę i ja pochwalić się niewielkim udziałem w realizacji licznych projektów kostomłockiego proboszcza ks. Zbigniewa Nikoniuka.

 

Przy cerkwi wzniesiona została nowa drewniana dzwonnica, do której miałam zaszczyt napisać ikony Ewangelistów i Archanioła Michała. Powstała też kamienna kaplica-studnia – jedna z niewielu budowli XXI wieku w z kamienną kopułą. Tym bardziej cieszy mnie, że dane mi było, na głównej ścianie tej budowli, wykonać fresk przedstawiający „Chrzest Pański” oraz freski przybliżające historię unii na pendentywach. Latarnię kopuły zamyka także moja ikona „Matka Boża Życiodajne Źródło”.

Jestem bardzo szczęśliwa, że czasami mogę uciec na najlepszy z krańców świata i zostawić tam trochę swojej pracy i trochę serca w zamian zabierając… ach nie, tego się nie da opisać, to trzeba poczuć właśnie w Kostomłotach.

Więcej o parafii unickiej na stronie: www.kostomloty.com